• stylizacje | makijaż

    Outfit #115 – Kings and queens

    all photos by Ociec Wakacyjnych stylizacji ciąg dalszy. W ostatnim poście zabrałam Was na wycieczkę do Rzymu. Jeszcze tam wrócimy. Pora jednak na krótką przerwę i post, który zasługuje na miano specjalnego.  Dziś idziemy na randkę. Albo imprezę. U mnie. Od dłuższego czasu z zachwytem obserwuję najnowsze trendy skupiające się na odsłanianiu ciała w nieoczywisty sposób. Minęła era pokazywania pępka (i kolczyka z kryształkiem w nim). Minęła moda na tak krótkie, że aż niesmaczne mini i przezroczyste topy noszone z kontrastową bielizną. W drugiej dekadzie XXI wieku nadal pokazujemy ciało, jednak w mniej oczywisty sposób. Subtelność i seksapil jeszcze nigdy nie szły ze sobą tak bardzo w parze.  Obserwuję te…

  • stylizacje | makijaż

    Outfit #102 – Cassis

    Nareszcie mój! Pilot z interwałem (czyli umożliwiający robienie zdjęć seryjnie w określonych odstępach czasu). Zainwestowałam w niego by móc na wypasie zrobić jedno z zadań na zaliczenie na Polibudzie – time-lapse. Już robię pierwsze testy, już widzę, że to nie takie łatwe jak sądziłam – ale coś z tego będzie, musi! A skoro sprzęt już mam – nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała robienia „autoportretów”. I choć zdjęcia te nie są idealne (tradycyjny problem z ustawianiem ostrości oraz brak statywu robią swoje), to uwieczniony zestaw mi się tak podoba, że musiał doczekać się publikacji! Wczorajsza wiosenna pogoda i dobry nastrój, który utrzymuje się po pokazie mody Agnieszki Jaworskiej (relacja już…

  • stylizacje | makijaż

    Outfit #92 – City of Angels

    Plama koloru. Im zimniej na dworze, tym chętniej noszę barwy. Przekorną mam naturę. Szczególnie, że w tym roku zima zwariowała – biały puch okrywa świat, słońce świeci, a temperatura jak na luty jest bardziej niż znośna. Spytacie więc czemu zdjęcia zimowego zestawu w domu, czemu nie korzystam z tej pięknej słonecznej aury? Odpowiedź jest prosta: siedzę chora. Jak zawsze gdy pogoda leci w kulki. Ale gwarantuję Wam, że zestaw ten noszę i na co dzień i na spacery, a nie tylko w pokoju przed obiektywem. Jak zwykle – siła tkwi w fakturach. Ogromny kożuszek, który wielbię bezustannie, kontrastuje z lateksowymi legginsami. Uwielbiam je, choć zawsze wywołują we mnie mnóstwo frustracji.…