• literatura | publicystyka

    Śpiewać każdy może! Weekendowo

    Weekend, weekend… I po weekendzie. Kolejne dwa dni minęły zbyt szybko, ale odpowiednio intensywnie. Dobrze! Ostatni tydzień był wyjątkowo spokojny… Uwolniłam się od spraw uczelnianych i mogłam poświęcić pisaniu. Tekst do Gorefikacji II będzie mocny. Starałam się. Obiecuję krew, flaki i inne obrzydliwości. I know You like it! W tym tygodniu jeszcze napiszę dwa opowiadania (weno, przybądź!) i będę ogarnięta na bieżąco ze sprawami literackimi. Nareszcie. Gdyby ktoś nie był zainteresowany prozą ekstremalną to uspokajam, że pozostałe dwa teksty będą lżejsze. A po tygodniu nadchodzi weekend (jakie to odkrywcze!). Na ogół staram się nie poganiać życia. Każdy dzień wydaje mi się tak cenny, że szkoda mi czasu na powtarzanie „niech…

  • literatura | publicystyka

    Wszystko, czyli nic; mało, czyli dużo

    Od niedzieli planuję dość ambitną notkę. O niepełnosprawności, a właściwie o postrzeganiu osób niepełnosprawnych… Dość przewrotnie, jak zwykle. Co wieczór, przed snem, układają mi się słowa w zdania i pojawiają mądre myśli, które chciałabym przekazać. Siadłam więc do komputera, odpaliłam blogspota… I co? I nic. Ambitnej notki dziś nie będzie. Nie dlatego, że nie mam na nią pomysłu – pomysł jest taki, że powstałby referat. Powód jest o wiele prostszy: mam ochotę dzisiaj pisać o niczym. Czyli o wszystkim. Dobra, mówiąc konkretnie: o tym co ostatnio u mnie się dzieje. A dzieje się dużo. Jednocześnie też mało. Dobra, Sylwia, kończ waść ten przydługi wstęp i wstydu oszczędź! Weekend minął mi…