• stylizacje | makijaż

    Outfit #111 – Letters from Hell

    Dni pędzą jak szalone. Już w piątek ruszam do Warszawy na warsztaty Miss Polski na Wózku. Później czekają mnie nerwy związane z Galą Finałową. Niech wygra najpiękniejsza.  Nerwówka. Przez dwa lata bezskutecznie startowałam w wyborach, w tym roku stoję po drugiej stronie barykady. Pełna nadziei, że wszystko wyjdzie tak jak należy, po raz setny przeglądam materiały i sprawdzam notatki szukając: co znowu zapomniałam zrobić. Po Gali – powrót do domu, szybkie przepakowanie i wakacje. Nareszcie! Wymarzony Eurotrip przede mną. Cieszę się na myśl, że zobaczę tyle pięknych miejsc. Cieszy mnie także, że spędzę ten czas z bliskimi. Jest jednak jeszcze jeden powód do radości – zero internetu! Nie, nie należę…