• literatura | publicystyka

    Chwile spokojne, chwile radosne

    Rok w rok, gdy nadchodzi wiosna, przypominam sobie jak bardzo relaksująca potrafi być fotografia. Moja miłość do zdjęć jest specyficzna – potrafię miesiącami nie mieć aparatu w ręku, by któregoś ciepłego dnia dać się porwać przyjemności płynącej z uwieczniania chwil. Wracamy do siebie niczym starzy kochankowie, na jeden krótki raz. By odczuć satysfakcję, a potem znowu o sobie zapomnieć na długie miesiące, w biegu życia nie mając dla siebie czasu. Mój romans odżył w sobotę. Świąteczna wycieczka do Kórnika przypomniała mi ile rozkoszy daje wsłuchiwanie się w dźwięki aparatu. Specyficzne mechaniczne tarcie w poszukiwaniu ostrości, ciche kliknięcie, gdy wyzwalam migawkę… Patrzenie na świat kadrami, wyłączenie się na ludzi i wsłuchanie…

  • literatura | publicystyka

    To już rok!

    Ale ten czas szybko leci! Czy wiecie, że dziś mija dokładnie rok od premiery „Bo śmierć to dopiero początek”? Pamiętam to wydarzenie jak przez mgłę. Towarzyszące mi wtedy nerwów nie da się opisać. Drżenie rąk, niepewność… Panikowałam z praktycznie każdego powodu: czy nie powiem nic głupiego, czy książki zostaną wydrukowane na czas, czy wystarczy cukierków, którymi chciałam obdarzyć gości, a nawet czy mi koło nie odpadnie jak będę wchodzić „na scenę” – istne szaleństwo. Na szczęście wszystko się udało i pozostały cudowne, choć z nerwów mgliste, wspomnienia. Od tej pory naprawdę dużo się wydarzyło. Zaczęłam jeździć po konwentach, założyłam bloga, rozkręciłam fanpage, zorganizowałam kilka konkursów… Dziś stawiam sobie pytanie: czy…