• niepełnosprawność

    Tak sobie marzę…

    Marzę… Marzę o dniu, w którym nie będę musiała każdemu tłumaczyć, że mojego wózka nie da się wnosić. Dniu, w którym wychodząc do knajpy nie będę najpierw dzwonić, czy się dostanę; w którym idąc na koncert nie będę mailować do klubu z pytaniem o ilość stopni. O takim dniu, gdy nagle bariery architektoniczne znikną, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale też… Marzę o dniu, w którym bariery znikną w głowach. Ludzie nie będą się dziwić, że mój wózek waży ze mną prawie dwieście kilogramów. Że jak krowie na rowie w jego instrukcji napisali, że nosić – nie wolno. Że ma tak wiele plastikowych elementów, a sprzęt to tak drogi, że…

  • niepełnosprawność,  przemyślenia

    Nienawidzę specjalnego traktowania, tak jak nienawidzę przewrażliwienia

    Nienawidzę specjalnego traktowania. Sytuacji, w których ktoś widzi we mnie w pierwszej kolejności biedną osobę niepełnosprawną, a nie człowieka. Momentów, gdy ktoś mnie wyróżnia – nie dlatego, bo jestem fajna, mądra czy ładna, a dlatego, bo siedzę. Wiem jednak, że świat się zmienia – i to na lepsze. Dwadzieścia lat temu osób niepełnosprawnych praktycznie nie widywało się na ulicach. Zresztą nadal w telewizji o wiele łatwiej pokazać wózkersa, który jest biedny – nie umie śpiewać, ale wszyscy przyklasną, bo jest dzielny; nic nie osiągnął, ale wszyscy się zachwycą, bo wkrótce umrze, a dziś odważył się wyjść na spacer. Na szczęście – powoli, pomalutku, coś idzie w dobrym kierunku. Sytuacja sprzed…