przemyślenia,  stylizacje | makijaż

Walentynkowa sesja zdjęciowa

Kochasz? Ile razy w tym tygodniu to powiedziałaś? Masz kogo kochać, a może powtarzasz sobie, że jesteś przegrywem i nikt nie kocha Ciebie? Wrzuć na luz i pokochaj świat, a przede wszystkim: siebie! Bo bez miłości własnej ciężko znaleźć kogoś, kto zaakceptuje Cię taką, jaką jesteś.

Dziś zaleję Cię słodyczą. Spontaniczna sesja walentynkowa, o której marzyłam od dawna, a która zawsze spadała „na potem” właśnie jest Ci prezentowana. Jest na świecie taki szalony fotograf – Kaskader Kadr – który wyciągnięty z dnia na dzień na miasto potrafi zrobić coś pięknego. Podziwiaj efekty!

Nie mam dziś ochoty gadać tu o tym dlaczego lubię Walentynki. Taki był początkowy pomysł na ten post, ale dokopałam się do wpisu sprzed ośmiu lat. Zdania o Walentynkach nie zmieniłam, dlatego jeśli ciekawi Cię, dlaczego je lubię, przeczytaj: WalęWTynki czy Walentynki? Jedyne, co zmieniło się od tamtej pory to… przestałam być wieczną singielką.

Śmieszne, że mój związek jest niewiele młodszy od wspomnianego wpisu.

Dziś, między zdjęciami, które naprawdę mnie cieszą, chcę powiedzieć Ci tylko jedną ważną rzecz: kochaj siebie. A jeśli masz z tym problem – zacznij od polubienia. Znajdź w sobie coś ładnego, nawet jeśli jesteś zakompleksiona, na pewno znajdziesz jakiś drobiazg. Polub go, pielęgnuj i pozwól, by jego piękno promieniało na inne rzeczy. By rozświetłało Twoją twarz.

A co, jeśli naprawdę nie umiesz? Poszukaj pomocy. Nie, nie przyjaciółki czy chłopaka, który wyleczy Cię z kompleksów. Są na świecie terapeuci, dobrzy psychologowie, którzy pomagają poradzić sobie z problemem. Negatywny obraz własnego ciała często wynika z różnych zaburzeń. Zrób to dla swojego zdrowia, nie ma powodu do wstydu. Idź do specjalisty. 

Miłość do siebie jest ważna. Może nie taka bezgraniczna, gdy akceptujesz wszystkie własne wady i nic z nimi nie robisz, ale taka szczera, uczciwa. Kochaj siebie tak, jak kochasz najbliższych: chciej dla siebie dobra. To najlepszy wyznacznik kierunku, w którym iść. Chciej dla siebie zdrowia, chciej dla siebie radości, chciej uśmiechu. 

Skończ z wpisywaniem w Google’a „jak dziewczyna na wózku ma poznać chłopaka” (sporo osób do mnie w ten sposób trafia) czy innych pytań bez uniwersalnej odpowiedzi. Odważ się wyjść do ludzi. Rusz na miasto albo na…portal randkowy. My się poznaliśmy w sieci, choć od razu wyskoczyliśmy na kawę w realu. Nie bój się trenować – randkowanie jest fajne!

I śmiej się pełną piersią! Tego dziś, w święto miłości, Ci życzę. Miłości, dużo, dużo miłości!

Dziękujemy Parle Patisserie za udostępnienie przestrzeni do zdjęć!

Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.