image alt
  • opinie | recenzje

    Dove Derma Spa Zestaw Balsam do ciała + Krem do rąk Goodness – Review #39

    Sezon na świąteczną gorączkę uważam za rozpoczęty. Choć nie jestem zwolenniczką świątecznych reklam już w listopadzie, to marketingowcy są nieubłagani i wiedzą najlepiej co dla nas dobre. Ma to jednak swoje dobre strony: w sklepach pojawiają się pierwsze zestawy prezentowe, którymi firmy kosmetyczne próbują nas skusić. Tusz plus kredka, balsam oraz krem, szminka i rękawiczki – producenci prześcigają się w pomysłach. A my dzięki temu możemy za okazyjną cenę nabyć kosmetyki i inne drobiazgi. Dziś chciałabym zaprezentować Wam jeden z takich kosmetycznych zestawów, doskonałych na prezent – dla przyjaciółki lub dla siebie. Zestaw od Dove Derma SPA czyli Balsam do ciała oraz krem do rąk Goodness, który w okazyjnej cenie…

  • opinie | recenzje

    Olejki zapachowe pomarańcza, lilia wodna i białe kwiaty od Pachnąca Szafa – recenzja #38

    O tym, że lubię, gdy w mieszkaniu pięknie pachnie, wspominałam niejednokrotnie – choćby przy okazji recenzji Odświeżacza Powietrza z kolorowymi ozdobami gruszka z czekoladą czy Dekoracyjnego Odświeżacza Powietrza Korzenne Indie. Te oba produkty od Pachnącej Szafy sprostały wszystkim moim oczekiwaniom, a wręcz okazały się lepsze niż sobie wyobraziłam. Nie poprzestałam jednak na klasycznych odświeżaczach. Szukając nowych zapachów i ich nowych form, zdecydowałam się na przetestowanie olejków zapachowych marki Pachnąca Szafa. W moje ręce trafiły trzy zapachy o wdzięcznych nazwach: Lilia Wodna – harmonia, Pomarańcza – odświeżenie, Białe Kwiaty – delikatność. Czy poczułam harmonię, gdy odświeżałam swój dom tymi delikatnymi zapachami – dowiecie się czytając dalej. Od producenta: Olejki zapachowe nadadzą wybranemu…

  • opinie | recenzje

    Review #37 – Astor Perfect Stay Kredka do oczu i cień do powiek Smokey Duo

    Smoky eyes to jeden z moich ulubionych makijaży. Uważam, że w mocnej, czarnej wersji potrafi podkreślić charakter każdej wieczorowej stylizacji, natomiast wykonany brązami nada się nawet na co dzień – wszystko zależy od okazji i charakteru noszącej go osoby. Dotychczas wykonując smoky eyes korzystałam z klasycznego zestawu: cień w kamieniu i miękka kredka robią cały makijaż. Po co jednak używać dwóch kosmetyków, skoro można mieć dwa w jednym? Idąc tym tropem i korzystając z okazji, że akurat skończył mi się mój smoky zestaw w kolorze jesieni – zdecydowałam się na Smokey Duo od Astor z oferty sklepu internetowego SuperKoszyk.pl (kupisz TUTAJ). Produkt od Astor zaintrygował mnie. Niewielkie opakowanie skrywające w…

  • opinie | recenzje

    Review #36 – Odświeżacz powietrza z kolorowymi ozdobami, gruszka z czekoladą

    Wierzę w to, że dom jest naszą wizytówką. Gdy wyobrażam sobie idealną przestrzeń, myślę nie tylko o rozkładzie pomieszczeń, kolorze ścian czy stylistyce mebli, ale też o zapachu, który unosi się w powietrzu. Czy jest to mroczne, ale jakże zmysłowe piżmo, charakterystyczne dla orientalnych wnętrz? A może zapach drewna w rustykalnej chatce pośród lasu? Nowoczesna nuta Iso E Super podkreślająca industrialny charakter loftu na ostatnim piętrze szklanego drapacz chmur? Z zapachem we wnętrzu jest tak samo jak z perfumami na człowieku. Można założyć najlepsze ubrania, ale bez perfum podkreślających naszą osobowość stylizacji będzie czegoś brakować. Ale można też mieć na sobie zwykłe dżinsy i t-shirt, będąc jednak ubranym w perfumy,…

  • opinie | recenzje

    Review #35 – Lirene Shiny Touch Mineral Shimmer for face & eyes

    “Najpierw puder matujący, potem kosmetyk rozświetlający – to nie ma sensu!” – tak żartobliwie powiadałam, gdy weszła moda na rozświetlacze i wszystkie znajome wspólnie podchwyciły ten trend. Gdy wszyscy wokół na potęgę rozświetlali policzki, nosy, czoła, dekolty, ja zupełnie nie rozumiałam tego zamieszania. Tak, wiem, to inny typ rozświetlenia, to rozświetlenie kontrolowane, to odmładza, to czyni świat lepszym! Trzeba przyznać, że nie słyszałam tylu zachwytów na temat żadnego z innych kosmetyków, co na temat rozświetlaczy się nasłuchałam. Byłam jednak “typową posiadaczką cery tłustej”, która na myśl o połysku jakimkolwiek, uciekała z krzykiem, a twarz jej wykrzywiał spazm przerażenia. Jak na obrazie “Krzyk” Edvarda Muncha. Jednak tylko krowa zdania nie zmienia.…

Skip to content