• niepełnosprawność,  przemyślenia

    Moje życie to nie MODA na BRZYDOTĘ

    Od cycków w górę wpisuję się w kanon. Ładna blondyneczka o błękitnych oczkach. Charakter też mam piękny: potrafię zasuwać z uśmiechem na twarzy, aż zemdleję. Mam ogromne ambicje, jeszcze większe marzenia i zapał, by wziąć życie za rogi. Oj, swoją pracowitością mogę zawstydzić niejedną aspirującą bizneswoman. ALE NIE CHCĘ. Wolę częściej potaplać się w błotku. Czy to moda na brzydotę? Kiedyś otaczałam się wyłącznie motywacyjnymi, inspiracyjnymi, pięknymi treściami. “Dasz radę!”, “Bądź najlepszą wersją siebie!”, “Na marzenia trzeba zapracować!” – trzy razy tak! Wierzę w to, ale któregoś dnia, po kilkumiesięcznym maratonie “dawania rady” i pracowania nawet siedząc przy piwie ze znajomymi, stwierdziłam, że wymiotuję taką produktywnością. Nadal jestem pracowita, nadal…

Skip to content