literatura | publicystyka,  wywiady

Strach ma sto słów – wywiad z Maciejem Szymczakiem, pomysłodawcą Scary100Challenge

Drabble – opowiadanie mające dokładnie sto słów – cieszy się niesłabnącą popularnością wśród pisarzy. Przez wiele lat publikowałam drabble w zinach im poświęconych, a w mojej książce „Wampiry, potwory, upiory i inne nieziemskie stwory” znajdziesz po jednej krótkiej bajce w każdym rozdziale! Dziś drabble znów przeżywają renesans – a to za sprawą pisarza Macieja Szymczaka, który rzucił wyzwanie wszystkim autorom grozy. Na czym polega akcja #scary100challenge i gdzie można przeczytać nasze opowiadania? O to zapytałam pomysłodawcę całego zamieszania!

#scary100challenge to wyzwanie, którego jesteś pomysłodawcą. Na czym polega?

Scary100challenge to swoiste wyzwanie literackie, jakie rzucają sobie rodzimi twórcy horroru. Zabawa polega na napisaniu drabbla w klimacie szeroko pojętej grozy, a potem nominowaniu kolejnego uczestnika do zabawy. Każdy z wyznaczonych autorów ma 7 dni na wywiązanie się ze swojego zadania. Kto tego nie uczyni, zawiśnie na ścianie wstydu, pozostali śmiałkowie zostaną obublikowani w darmowym ebooku, którego dystrybucją zajmą się BramyGrozy.

Świetna myśl, ja już swój drabble napisałam! Zdradzisz skąd się wziął pomysł?

Brakowało podobnych inicjatyw w światku grozy, dlatego pomyślałem, aby rozruszać trochę naszych autorów i zgotować im diabelski challenge. To świetny sposób na promocję grozy w Polsce i dobra reklama dla samych autorów. Razem z partnerami medialnymi: Trupi jad – magazyn strasznie kulturalny oraz Bramy grozy, mamy nadzieję, że Scary100challenge dotrze do jak najwiekszej liczby czytelników w Polsce. Może nawet uda się złamać barierę gatunkową i zaprosić do zabawy pisarzy specjalizujacych się w innych gatunkach literackich (śmiech)!

Wielu autorów zdecydowało się dołączyć do zabawy i każdy z nich straszy nas na swój specyficzny sposób. Czy masz już swój ulubiony tekst?

Mnóstwo fajnych tekstów zostało dotychczas opublikowanych, autorzy nie zawiedli, teksty są bardzo pomysłowe i straszą na różne sposoby. Jednym z moich ulubionych drabbli jest „Szczęśliwe dzieciństwo” – Artur Grzelak. Cóż, mam słabość do seryjnych morderców.

Maciej, my się już trochę znamy, ale nie wszyscy moi Czytelnicy Cię kojarzą! Dlatego zapytam dość przekornie: kim Ty właściwie jesteś, że każesz mi pisać?!

Kim jestem? Pisarzem i animatorem grozy w jednym. Jestem jednym z tych ludzi, którym zależy na wypromowaniu polskiego horroru. Najwyższy czas wyjść z cienia i dać o sobie znać szerszemu audytorium. Czytajcie polskich autorów grozy, na Kingu świat sie nie kończy (śmiech)!

Maciej, wielkie dzięki za rozmowę i za całą akcję – zmotywowałeś naprawdę wiele osób do działania i mocno Cię za to szanuję!

A Ciebie, Drogi Czytelniku, na początek zapraszam do lektury mojego drabble’a pod tytułem „Słuchaj się mamy”. Mam nadzieję, że zachęci Cię do zapoznania się ze wszystkimi tekstami!

View this post on Instagram

Słuchaj się mamy! Oczka, zakryła dłońmi. Usłyszała mamusię: – Nie podglądaj, licz do stu! – Trzy, cztery… Ekscytacja szybko utonęła w znużeniu. Doszła do czterdziestu, rączki ścierpły. Przy sześćdziesiątce palce zdrętwiały.  Przy siedemdziesięciu pięciu usłyszała wrzask. Nie ustępował ani na chwilę, to wpadając w wyższe tony, to gasnąc wśród śpiewu ptaków. – Siedemdziesiąt sześć? – Błagam, zawołaj tatę! Zadrżała. Rozpoznała mamusię. Chciała pomóc, ale rozkaz był ważniejszy: “licz do stu, nie podglądaj”. Przyspieszyła.  – Siedemdziesiąt siedem! Raz nie posłuchała mamy. Pamiętała krwawe pręgi, olbrzymie siniaki na brzuchu, godziny w ciemnej piwnicy. Łza popłynęła po policzku. – Siedemdziesiąt osiem, co jest po siedemdziesiąt osiem? Dni mijały, a ona wciąż liczyła. *** Pisanie jest dla mnie tak naturalne jak oddychanie, a horror towarzyszył mi od najmłodszych lat. Choć jestem też autorką książki dla dzieci, to najlepiej odnajduję się w krwawych i ciężkich historiach. Kocham emocje, które można wydobyć z prawdziwych opowieści grozy. Wyzwanie #scary100challenge wymyślił @szymczakmaciej . Nominacje do napisania drabble'a – czyli tekstu mającego RÓWNO sto słów, otrzymałam od cenionych polskich twórców grozy: Karola Mitki i Agnieszki Kwiatkowskiej. Dziękuję! Ja nominuję Łukasza Radeckiego i Magdalenę Marię Kałużyńską. Polski horror ma w sobie siłę. Cudownie Maciej, że przypominasz tą zabawą jak wielu nas jest 🖤. Po więcej historii zapraszam pod hashtag #scary100challenge na Facebooku.

A post shared by Moda Książki Technologia (@vamppiv) on

Zajrzyj po więcej:

Jeśli podoba Ci się ten tekst, proszę podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares
Skip to content