Celowo zwlekałam z pisaniem, odkładałam ten moment na później, na jutro… Pisanie relacji z Pyrkonu przypomina mi trochę rozdrapywanie ran. W ciągu trzech dni zrosłam się z miejscem, w którym wszystko co fantastyczne jest tak prawdziwe. Z ludźmi, za którymi tęskniłam od ostatniego spotkania na konwencie. Od powrotu czuję się trochę jak zerwany kwiat – […]