• niepełnosprawność,  przemyślenia

    Tracę czas na niepełnosprawność!

    Rozmawiałam o codzienności z mężczyzną, który świeżo wylądował na wózku. O życiu i radzeniu sobie z nim. W pewnym momencie spytał się co robię, gdy podjeżdża wysokopodłogowy tramwaj. Odpowiedź, że czekam na kolejny była dla mnie tak oczywista, że zabrakło mi słów. To był jeden z tych licznych momentów, gdy zrozumiałam jak niewielką wiedzę mają osoby pełnosprawne na temat codzienności na wózku. A niewiedza generuje konflikty. W takich rzadkich sytuacjach nie dziwię się, gdy ktoś nazywa mnie marudną, roszczeniową czy niedoceniającą tego, że „przecież z roku na rok jest lepiej”. Uświadamiam sobie jak ważna jest rozmowa, bo każdy z nas ma inne doświadczenia. Codzienność Ile godzin ma Twoja doba? Moja…

  • niepełnosprawność,  przemyślenia

    Hej mała-kulawa, jesteś roszczeniowa!

    Jak wygląda Twój przeciętny poranek? Pobudka, zerwanie się z łóżka, szybka toaleta i biegiem do pracy? A może powolne rozciąganie i rozkoszowanie kawą w samotności, ciesząc się na przygody, które dzień przyniesie? W poranku jest coś pięknego: trochę lenistwa, trochę pośpiechu. Resztka snu pod powiekami, niezdarność, albo przeciwnie: organizacja jak w zegarku. Przede wszystkim jednak każdy poranek osoby pełnosprawnej ma w sobie dużą dawkę samodzielności. Osoby z niepełnosprawnością ruchową w stopniu znacznym mogą tylko o tym pomarzyć. Niepełnosprawność to logistyka. Od momentu otwarcia oczu, aż do bycia ułożonym w łóżku w wygodnej pozycji. Są różne poziomy niepełnosprawności, ale dzień osoby niesamoobsługowej znacząco odbiega od przeciętności. Już z samego rana trzeba…

  • niepełnosprawność

    Tak sobie marzę…

    Marzę… Marzę o dniu, w którym nie będę musiała każdemu tłumaczyć, że mojego wózka nie da się wnosić. Dniu, w którym wychodząc do knajpy nie będę najpierw dzwonić, czy się dostanę; w którym idąc na koncert nie będę mailować do klubu z pytaniem o ilość stopni. O takim dniu, gdy nagle bariery architektoniczne znikną, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale też… Marzę o dniu, w którym bariery znikną w głowach. Ludzie nie będą się dziwić, że mój wózek waży ze mną prawie dwieście kilogramów. Że jak krowie na rowie w jego instrukcji napisali, że nosić – nie wolno. Że ma tak wiele plastikowych elementów, a sprzęt to tak drogi, że…

  • niepełnosprawność

    Człowiek bez barier 2015 – głosowanie trwa

    Człowiek bez barier to prestiżowy konkurs organizowany od 2003 roku przez Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Jego celem jest nagradzanie osób z niepełnosprawnościami aktywnych zawodowo, zaangażowanych społecznie, pełnych pasji i chęci by zmieniać świat. W tym roku do konkursu została zgłoszona moja kandydatura. Spośród wielu zgłoszeń, jury wyłoniło półfinałową piętnastkę – z radością oznajmiam, że i moja kandydatura tam się znalazła. Trafiłam do naprawdę zacnego grona osób, które wiele osiągnęły. Wśród kandydatów są i sportowcy, i modelki, i działacze. Ludzie czynu. Wszystkim wyróżnionym serdecznie gratuluję – to zaszczyt być wśród Was, w tym gronie. Natomiast Was, drodzy Czytelnicy, gorąco zachęcam do zajrzenia na stronę konkursu i oddania swojego głosu. Zapoznajcie się z…

  • niepełnosprawność

    O takich ludziach, którzy zawsze sobie radzili

    Podróżowanie z wózkiem (i na wózku) nie jest sztuką łatwą. To stwierdzenie z całą swoją intensywnością uderzyło mnie, gdy szykowałam się na tegoroczną majówkę. Kilkanaście godzin telefonowania po to, by wyrwać się z domu na dwa dni? Trzeba mieć nadludzką cierpliwość. Na szczęście – tego mi nie brakuje. Prawda jest taka, że osoba niepełnosprawna chcąc gdzieś wyjechać ma dwie opcje: albo spędza od groma czasu szukając komfortowego miejsca i środku transportu albo gotowa jest iść na kompromis (poświęcenie?) i pozwolić być wszędzie noszoną, dźwiganą, przesuwaną i tak dalej. Nie należę do tej drugiej grupy. Jestem świadoma, że przy mojej chorobie zawsze będę musiała na kogoś liczyć. Jednocześnie uważam, że tyle…

Skip to content